Zachowania autostymulacyjne, takie jak trzepotanie rękami, bujanie się i gapienie na obracające się przedmioty, to uporczywe czynności najczęściej utożsamiane z autyzmem, choć są także częścią wielu innych diagnoz. Jak mądrze zauważa Temple Grandin – nie wszystkie powtarzające zachowania mają charakter autostymulacyjny, ważne jest rozpoznanie ich źródła:

  • Zachowania autostymulacyjne. Te zachowania uspokajają dziecko i pomagają mu odzyskać równowagę emocjonalną. Niestety jeśli dzieciom pozwoli się je stosować je cały dzień, zabraknie miejsca na naukę, gdyż ich umysł będzie odłączony od świata zewnętrznego.
  • Ruchy mimowolne. Ruchy tego typu przypominają zachowania autostymulacyjne, lecz może je powodować zespół Tourett’a lub dyskineza późna, skutki uboczne leków przeciwpsychotycznych, takich jak Rispedral (rysperydon), Seroquel (kwetiapina) lub Abilify (arypiprazol). Uszkodzenie nerwów – czasem trwałe – wynikające z zażywania powyższych leków powoduje zachowania uporczywe.
  • Całkowita utrata kontroli spowodowana przeciążeniem sensorycznym. W tej sytuacji dziecko często wybucha, przejawiając zachowania uporczywe, takie jak kopanie lub trzepotanie rękami. Najlepiej zaprowadzić wówczas, dziecko do cichego miejsca i pozwolić mu się uspokoić.

Uporczywe zachowania spowodowane zespołem Tourette’a, dyskinezą późną lub nawet całkowitą kontroli są mniej lub bardziej mimowolne. Zachowania autostymulacyjne natomiast są względnie dobrowolne mimo, że mogą występować nieświadomie. Choć zwykle są uważane za bezcelowe, to w istocie spełniają kilka bardzo przydatnych funkcji, pomagając osobie:

  • Blokować przytłaczające bodźce sensoryczne (na przykład nucenie, aby stłumić nadmierny hałas panujący w pokoju) lub bolesne wrażenia (na przykład uderzanie głową z powodu bólu zęba) przez pochłonięcie zachowanie uporczywym.
  • Przekazywać jej potrzeby, gdy jest zdenerwowana, głodna, zmęczona lub znudzona.
  • Radzić sobie z zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi emocjami, trzepotaniem rękami w stanie podekscytowania lub rzucaniem przedmiotami albo gryzieniem, gdy odczuwa się frustrację lub gniew.
  • Regulować słabo działający układ nerwowy, pobudzając go (na przykład podskakując lub gryząc siebie) lub uspokajając (na przykład bujając się lub stukając).
  • Uzyskać poczucie kontroli i panowania w odniesieniu do organizacji otoczenia (np. układanie zabawek w rzędzie).
  • Wywołać uczucie przyjemności lub znieczulenia, gdyż uważa się, iż zachowania autostymulacyjne powodują uwolnienie beta-endorfin – substancji przeciwbólowych wytwarzanych przez nasze ciało.

Prawdą jest, że w pewnym stopniu wszyscy przejawiamy zachowania autostymulacyjne. Podczas przyjmowania zastrzyku możesz uszczypnąć się w rękę, aby stłumić ból, uderzać palcami o stół lub przebywając z innymi, częściej niż potrzeba sprawdzać skrzynkę e-mailową, w niewerbalny (i niegrzeczny) sposób pokazując, że jesteś znudzony… Jednak istotną kwestią jest to, jaki to ma wpływ na codzienne funkcjonowanie. Dziecko godzinami angażujące się w zachowania autostymulacyjne każdego dnia traci cenny czas, który mógłby przeznaczyć na naukę, zabawę lub uspołecznianie.

Osoba zaangażowana w zachowania powodujące przypływ endorfin chce powtarzać czynność, aby utrzymać te pozytywne uczucia, co prowadzi do uzależnienia od tego typu zachowania. Żądanie aby dziecko zaprzestało zachowania, lub powstrzymanie go od zachowania autostymulacyjnego z użyciem pewnego przedmiotu poprzez zabranie go dziecku jest zwykle nieskuteczne, gdyż zachowanie to służy określonemu celowi. Jeśli zabierzesz dziecku autko, którym lubi obracać kredki na stole. Jeżeli ukarzesz je za nucenie, to zacznie uderzać palcami po różnych powierzchniach. Jeśli pozbawisz je ulubionych sposobów samokojenia, to jeszcze bardziej umniejszysz jego zdolność do regulacji i spowodujesz dalsze wycofanie w głąb siebie lub odreagowanie w sposób prowadzący do alienacji i denerwowania innych.

Bardziej skuteczne metody obejmują analizę przyczyny przesadnych zachowań autostymulacyjnych i eliminację ich potrzeby, odwrócenie uwagi dziecka, przekierowywanie zachowań lub uczynienie ich bardziej funkcjonalnymi (Biel, 2015).

źródło: L. Biel, Integracja Sensoryczna…, WUJ, Kraków 2015