Felicie Affolter zwraca się w stronę rozwiązywania problemów dnia codziennego, pamiętając, że: […] doświadczenie świata drogą przekształcania i poznawania rzeczy ręką pod kontrolą wzroku to podstawa rozwoju inteligencji i ustanowienia poczucia rzeczywistości […]

pisze H. Olechowicz, określając tę metodę, jako psychopedagogikę rozumnego działania dłoni (Olechowicz, 1999, s. 9). Aktywność człowieka jest warunkiem uczenia się, a więc rozwoju. Aktywność w metodzie F. Affolter to dotykanie otoczenia, manipulowanie przedmiotami-obiektami znajdującymi się w nim, odczuwanie oporu, temperatury, faktury, ciężaru. Narzędziem poznania świata jest przede wszystkim dłoń, ale pozostałe części ciała także powinny badać otoczenie. Warto dodać, że działalność ta jest niemożliwa do zrealizowania bez ruchu, bez poruszania się. Nieposługiwanie się rękoma lub posługiwanie się nimi w ograniczony sposób (jedną ręką, ujmowanie przedmiotów dwoma palcami itp.) podczas poznawania świata powoduje, że człowiek odbiera tylko fragmentaryczne informacje. Dlatego też metoda ta kierowana jest do osób: z zaburzeniami w sferze programowania ruchu, obniżoną sprawnością fizyczną, intelektualną, autyzmem, uszkodzeniami mózgu, po wylewach, z zaburzeniami sensorycznymi (np. nadwrażliwość dotykowa w obrębie dłoni). Osoby te nie potrafią często wykonać łatwego i prostego ruchu np. sięgnięcie po przedmiot lub też odczuwają lęk przed chwytaniem czy manipulowaniem przedmiotami.

Felicie Affolter nawiązuje do założeń teorii rozwoju inteligencji J. Piageta, podkreślającej fakt, że aktywność jednostki to warunek progresywnego rozwoju poznawczego i jednocześnie wrodzona skłonność. Rozwój człowieka podlega wpływom czynników wewnętrznych (biologicznych) i zewnętrznych (środowiskowych). Te drugie dotyczą tego, czego człowiek się uczy. Do mózgu każdego z nas docierają informacje przez narządy zmysłów. Mózg kumuluje te informacje, następnie kojarzy je z już istniejącymi i prowadzi do powstania wiedzy fizycznej, logiczno-matematycznej i społecznej (są to tzw. schematy). Dzieje się to za sprawą procesów, które J. Piaget nazwał asymilacją (nabywanie nowych treści w zakresach: poznawczym, percepcyjnym, kinestetycznym) i akomodacją (modyfikacją nowych treści i ich integracją z nabytymi). Między tymi dwoma procesami musi być równowaga, która według teorii Piageta warunkuje rozwój. Brak równowagi motywuje dziecko do jej osiągania za pomocą procesów asymilacji i akomodacji itd.

Rozwiązywanie codziennych problemów w metodzie F. Affotler to usprawnianie dłoni, koncentrowanie wzroku na wykonywanej czynności, ale także integrowanie działania z językiem. Podopieczny wykonując czynność, koordynuje pracę ręka-oko i jednocześnie wyzwala się w nim chęć do mówienia, opowiadania o tym co robi.

Ze strony terapeuty metoda polega na czynnym (fizycznym wspomaganiu aktywności osoby niepełnosprawnej. Odbywa się to przez kładzenie rąk terapeuty na rękach podopiecznego (na stronie grzbietowej; dłoń terapeuty przylega do dłoni podopiecznego), tak aby to on czuł się sprawcą działania. Terapeuta stojąc/siedząc za podopiecznym, lekko nakierowuje jego ręce, ale to podopieczny wykonuje czynność i przeżywa w związku z tym poczucie sprawczości i radości z sukcesu. Ważne jest, że terapeuta nie tylko nie zmusza do wykonywania czynności, lecz także nie wyręcza podopiecznego. W rzeczywistości tylko wspomaga poprzez nakierowanie.

Warunkiem prowadzenia zajęć/zabaw przy wykorzystaniu tej metody jest stabilne podłoże i bezpieczna pozycja dla podopiecznego. Nie oznacza to, że metoda wykorzystywana jest tylko w tzw. zajęciach stolikowych. Terapeuta przemieszcza się z podopiecznym w przestrzeni. Wspólnie lokalizują przedmioty, obiekty, dotykają ich, przenoszą je itd. W trakcie terapii należy prowokować do ujmowania przenoszenia, dotykania, łączenia i rozłączania przedmiotów. Terapeuta powinien aranżować sytuacje, w których, podopieczny może doświadczać oporu stawianego przez tworzywa, odczuwać ich ciężar, temperaturę, fakturę. Warto pamiętać, że dobór środków dydaktycznych jest sprawą wysoce zindywidualizowaną. Powinny one odpowiadać upodobaniom i możliwościom podopiecznego. Należy dostarczać różnorodnych przedmiotów i tworzyw itp. F. Affolter przywiązuje ogromną wagę do naturalnych środków dydaktycznych, którymi powinny być przede wszystkim elementy naszego otoczenia: owoce, warzywa, woda, ziemia, piana, śnieg, liście wykorzystywane podczas czynności (codziennych problemów) takich jak: wieszanie prania, , wyławianie naczyń z piany, przygotowywanie surówek,sadzenie kwiatów, przesypywanie ziemi/kamieni itp.

Założenia tej metody są szczególnie ważne w przypadku osób niepełnosprawnych, które świadomie nie są w stanie wykonać żadnego celowego ruchu lub robią to chaotycznie, nie pozwalając dłoniom na zebranie doświadczeń sensorycznych. Wiele osób długo przebywa w pozycji na plecach a ich ręce nie mają okazji do ćwiczeń manipulacyjnych. Dlatego tak istotne są zarówno zmiany pozycji (pozycja na brzuchu daje większe możliwości zaangażowania dłoni), jak i bierne poznawanie elementów otoczenia. Spróbujmy więc wkładać do rąk osób zróżnicowane pod względem wielkości, twardości, temperatury, obiekty, pocierać ich dłońmi o rozmaite powierzchnie, zaciskać ich dłonie na różnych przedmiotach.

Osoba niepełnosprawna powinna mieć świadomość poruszania się dłoni, czyli powinna przyglądać się poruszającym się rękom. Dlatego warto np. skorzystać z kontrastu (zabawy ręką w białej rękawiczce w świetle ultrafioletowym lub na czarnym tle), owijać ręce podopiecznego kolorową szarfa, dzwoneczkami na sznurku, folią bąbelkową, czy aluminiową oraz prowokować osobę do patrzenia i manipulacji. W polu uwagi wzrokowej osoby powinny pojawiać się przedmioty, które będzie mogła uchwycić i manipulować nimi (Wiśniewska, 2010).

źródło: M. Wiśniewska, Wspomaganie rozwoju dziecka z niepełnosprawnością intelektualną…, Impuls, Kraków 2010