Autostymulacja może przybierać rozmaite formy, angażując któryś z pięciu zmysłów lub proprioceptory. Najczęściej objawia się jakimś rodzajem ruchu ciała, na przykład kołysaniem się, trzepotaniem dłońmi, kręceniem się wokół własnej osi. Zachowania autostymulacyjne występują również w innych zaburzeniach, nie tylko autystycznych.

Przesypywanie piasku przez dłonie

„Oblężenie” Clary Claiborne Park z 1967 roku, było pierwsza książką zawierającą relację z wychowania autystycznego dziecka przez kochającego i oddanego rodzica. Podczas gdy psychiatrzy niesłusznie twierdzili, że winę za autyzm w tych latach ponoszą oziębłe matki, Park zaprezentowała szczery obraz życia z córką Jessy (w książce nazywaną Elly), która całymi godzinami siedziała w samotności, przesypując piach przez dłonie. Skrupulatnie przedstawiając nieznane dotychczas obszary. Park opisywała wiele drobnych czynności, których jej córka uczyła się – niekiedy z wielkim trudem – w ciągu pierwszych lat życia tylko po to, by wkrótce zupełnie o nich zapomnieć (Silberman, 2017)

Pewnego razu, leżąc w łóżku, słuchałam jak moja dwulatka wypowiada swoje imię. Powtarzała „El-ly”, nieustannie chichocząc. Wszystkie dźwięki, nawet spółgłoski były niezwykle wyraźne. Cieszę się, że miałam okazję to usłyszeć. Powtarzała swoje imię przez mniej więcej miesiąc. Później zupełnie przestała. Wypowiedziała je ponownie dwa lata później.

Stimy wizualne

Autostymulacja potocznie znana jako stimy (stimowanie) może przybierać różne formy. Na przykład oglądanie własnych rąk – kolejny często spotykany rodzaj autostymulacji, jest również związany z ruchem ciała, ma jednak dodatkowy komponent wizualny. Wpatrywanie się w przedmioty (patrzenie jak się przesuwają przed oczami, obserwowanie otoczenia przez szpary w ogrodzeniu) jest natomiast raczej czysto wizualną formą autosymulacji.

Wprowadzanie przedmiotów w ruch

Drugi, obok ruchu ciała, najczęściej występujący rodzaj autostymulacji to używanie przedmiotów tylko i wyłącznie w celu dostarczenia sobie bodźców sensorycznych. Typowo obserwuje się trzepotanie kartką papieru lub liściem, skręcanie sznurka opuszkami palców, wprawianie przedmiotów w ruch wirując, kręcenie kółkami samochodzika, wspomniane już przesypywanie piasku, chlapanie wodą lub zbieranie kłaczków kurzu. Kiedy dziecko autystyczne aktywnie zajmuje się zabawką, może wydawać się, iż jest to autentyczna zabawa. Jednak okazuje się, że zabawka nie jest już używana przez dziecko zgodnie ze swoim przeznaczeniem – np. samochodzik służy dziecku nie do jeżdżenia, ale jedynie do kręcenia kółkami w powietrzu. Tego typu „zabawa” jest również uderzająco monotonna i pełna powtórzeń.

Rytuały i natręctwa

Trzeci typ zachowań autostymulacyjnych to rytuały i natręctwa, które mogą przybierać rozmaite formy. Ich typowe przykłady to ustawianie przedmiotów w rzędy, trzymanie rzeczy blisko siebie, noszenie wciąż tych samych ubrań, naleganie, by niczego nie przesuwać na nowe miejsca (może to dotyczyć np. mebli), mówienie w kółko o tym samym (perseweracja werbalna), natrętne zamykanie drzwi oraz trudności z akceptacją wszelkiego rodzaju zmian. Rytuały i natręctwa często odnoszą się do zasad, które dziecko samo ustaliło, upierając się, że powinny być one bezwzględnie postrzegane przez otoczenie. Jak to zwykle bywa z zachowaniami natrętnymi, zasady te w znacznym stopniu zakłócają codzienne funkcjonowanie. Inną charakterystyczną cechą natręctw jest ich nasilanie się z czasem – im dłużej osoba im ulega, tym głębiej zakorzeniają się w psychice i tym bardziej odporne są za zmianę.

Kiedy jesteśmy znudzeni, większość z nas angażuje się w tę lub inną formę zachowań autostymulacyjnych: zamyślamy się i marzymy na jawie, przytupujemy nogą, nawijamy na palec włosy lub bawimy się ołówkiem. Różnica jest jednak taka, że zwykle jesteśmy nadal zdolni koncentrować się na pierwotnej aktywności oraz, że nasza autostymulacja ma charakter bardziej subtelny (tzn. jest mniej powtarzalna i nie wygląda tak ekscentrycznie). Poza tym, co najważniejsze, nie jest to ani jedyny, ani najbardziej pożądany sposób dostarczania sobie gratyfikacji. Zwykle więcej satysfakcji przynosi nam odpoczynek, uprawianie sportów, rozwijanie naszych zainteresowań czy pasji oraz generalnie spędzanie czasu z innymi ludźmi. Co więcej, zazwyczaj potrafimy powstrzymać się od autostymulacji, żeby uniknąć negatywnych reakcji otoczenia. Na przykład nie dłubiemy w zębach, kiedy inni ludzie na nas patrzą.

Zachowania autostymulacyjne u dzieci autystycznych mogą występować w sposób ciągły lub pojawiać się w sytuacjach, które są nudne i stresujące. Poza tym, że wyglądają dziwacznie, zachowania te drastycznie obniżają stopień stopień uwagi, jaką dziecko jest w stanie poświęcić zadaniu. Dzieci na tyle tracą kontakt z otoczeniem, że często podejrzewa się u nich uszkodzenie wzroku lub słuchu. Być może podwyższa się nawet ich próg odczuwania bólu, poniewaz autostymulacja tłumi intensywność kazdego doznania.

Istnieje analogia między autostymulacją i zachowaniami związanymi z uzależnieniami. Dążenie do angażowania się w aktywność autostymulacyjną może przypominać stan osoby uzależnionej od narkotyków. Jeżeli osoba ta jest „na haju” lub robi wszystko, żeby być „na haju”, nie jest w stanie się uczyć. Podobna jest też prawidłowość, zgodnie z którą uzależnienie „same się sobą karmi” wciąż się stopniowo pogłębiając. Cenne możliwości zostają utracone i rozwój dziecka, podobnie jak innych osób uzależnionych, zostaje zahamowany – dziecko jeszcze bardziej wycofuje się w swój własny zamknięty świat. Dlatego tak ważne są starania o przejęcie kontroli nad tego typu zachowaniami. Istnieje kilka strategii, które mogą być pomocne w ich redukowaniu (Leaf, McEachin, 2017)

źródło:

  • S. Silberman, Neuroplemiona…, Vivante, Białystok 2017
  • Ron Leaf & John McEachin, Editors, A Work in Progress, LTW, Warszawa 2017